1000007078.jpg

1000007063.jpg

Nie był przywiązany do żadnego biomu. Jednak najwięcej czasu spędzał na Polana Centralna , ponieważ tam rozmawiał i przebywał z Zuni. Można by nawet rzec, że byli przyjaciółmi. Jednak Fredowi zawsze czegoś brakowało, przez co nie był do końca sobą, aż do momentu gdy znalazł na Polanie Centralnej małą jaskinię. Po dokładnym obejrzeniu jej w środku, w sercu już wiedział, że odnalazł to co powodowało pustkę w jego życiu.

Przestał z niej wychodzić, poza krótkimi wyprawami po jedzenie i swoje łupy. Z czasem zdziczał, żyjąc samotnie w jaskini i nie pozwalając nikomu przekroczyć jej progu.

Stał się kolekcjonerem wszystkiego…

Jaskinia jest jasno-szara i nieduża, z kulistym, szerokim oraz wysokim wejściem. Zaraz za nim teren delikatnie opada pod ziemię, prowadząc do właściwej części jaskini - małego, szerokiego przedpokoju, z którego można przejść do większego pokoju głównego, w którym mieszka Fred.

Z charakteru można go porównać do zrzędliwego starca, delikatnie mówiąc oderwanego od rzeczywistości. Łatwo się denerwuje, przesadza z dramatyzmem i nie ma w sobie ani grama cierpliwości.

Nuno i Calvin zwracają się do niego “Pan Fred”.

Jest nieprzewidywalny i momentami straszny.

Mimo to ma dobre serce i kiedy ktoś potrzebuje pomocy to sprawia wrażenie skrajnie niechętnego do jej udzielenia, ale ostatecznie nigdy nie zostawi nikogo w potrzebie.

Nie pozwala nikomu wejść do swojej jaskini - chyba, że w naprawdę ważnej sprawie, i to wyłącznie w jego obecności.

Zawsze, gdy usłyszy czyjeś kroki wkraczające na teren jego “posiadłości” ,zakłada swoje stare binokle na oczy i krzyczy…

“Precz! Wynocha, bo zamknę do locha!”

…choć w rzeczywistości nikt nie widział, żeby miał jakikolwiek loch.